Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Domu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, stycznia 28, 2019

Szafka nocna w dziecięcym pokoju

Szafka nocna w dziecięcym pokoju

Szafki nocne zawsze kojarzyły mi się z sypialnią. Nie wiem dlaczego, ale nie brałam ich pod uwagę urządzając pokoje dzieci. Teraz już wiem, że był to mój największy błąd. Filigranowe gabaryty sprawiają, że idealnie wpasowują się nawet w najmniejszy zakątek. 
Tymon zasypia przy lampce. Przy niej także wyciszamy się przed snem i czytamy bajeczki. Niestety lampka wędrowała ze stolika na krzesełko i tak w kółko. Zdarzało się także, że ten cudny TRICERATOPS (lampka) lądował na posadzce w chwili gdy syn korzystał z mebelków. Stwierdziliśmy z mężem, że tak dłużej nie może być. W Tymka pokoju musi znaleźć się szafka nocna, na której lampka znajdzie swoje miejsce. 
Bez zastanowienie wybraliśmy się na wirtualne zakupy do edinos.pl i jednogłośnie wybraliśmy szafeczkę z tej strony https://www.edinos.pl/szafki-nocne-biale . Nasz model to SIENA 4x i jest to lakierowany mebelek z połyskiem. Biel idealnie komponuje się z naturalnym drewnem, którego w pokoju Tymka nie brakuje, natomiast sama szafeczka doskonale współgra z pozostałym umeblowaniem i dekoracjami. 
Model SIENA pozbawiony jest uchwytów co dla mnie jest ogromnym plusem. Ostatnio zakochałam się w takich minimalistycznych meblach i w niedalekiej przyszłości planuję wymianę umeblowania w sypialni i kuchni. Szufladki chodzą bez zarzutu i są w stanie pomieścić najpotrzebniejsze przedmioty. W naszym przypadku dolna część kryje we wnętrzu pampersy i chusteczki, ponieważ wciąż zdarzają się nam nocne wpadki, a górna ukochane resoraki Tymka. Jeśli chodzi o wykonanie to nie ma się do czego przyczepić. Wszystko jest wykonane dokładnie i równiutko. Szuflady domykają się, a szafeczka jest stabilna. 

U nas model SIENA znalazł swoje miejsce w pokoiku najmłodszego synka, który został urządzony na styl skandynawski, jednak świetnie będzie wyglądał także w nowoczesnym wnętrzu. Jak widzicie mebelki takie są uniwersalne i spiszą się zarówno w sypialni dorosłego jak i dziecka. Mamy tu do czynienia z prostotą i elegancją. 

Kontakt z firmą na najwyższym poziomie, a przesyłka dotarła już na drugi dzień po złożeniu zamówienia. Szafeczka była tak dokładnie i starannie zapakowana iż nie było możliwe jej uszkodzenie podczas transportu.









niedziela, stycznia 06, 2019

TILO i nocna lampka w kształcie triceratopsa

TILO i nocna lampka w kształcie triceratopsa
Jako mała dziewczynka nigdy nie miałam nocnej lampki, a ciemność mnie przerażała. Pamiętam nocne przebudzenia i te dreszcze brrrr. Dosłownie "otrzepywało" mnie ze strachu. Wiedziałam, że jestem bezpieczna, bo w pokoju obok spała mama, jednak nie potrafiłam nad tym zapanować. Teraz sama mam dzieci i w trosce o ich spokojny sen postanowiłam zamienić gniazdkowe świetliki na lampki nocne.

Świetliki nie spisały się u nas. Jak widzicie aby je włączyć i wyłączyć dzieci musiały wstawać z łóżka, a wiadomo jak często kończą się nocne wędrówki u małych dzieci. U nas były to zabawy nawet o 2 w nocy. Koniec z tym!! 

Jaka powinna być idealna lampka nocna?? Przede wszystkim musi rozświetlać pokój delikatnym, nierażącym w oczy światłem. Ciepła barwa będzie sprzyjać nie tylko zasypianiu ale i wieczornemu relaksowi. Czytanie przed snem w tak oświetlonym pokoiku pozwoli wyciszyć się naszemu dziecku. Kolejnym ważnym czynnikiem przy wyborze idealnej lampki powinno być bezpieczeństwo. Pamiętajmy, że dzieci mają delikatniejsze oczy niż my i dlatego coraz częściej rodzice wybierają lampki z diodami LED.  

My mamy dinozaura, ale Wy możecie stworzyć wraz z TILO inny, niepowtarzalny projekt, który idealnie odzwierciedli charakter lub gusta przyszłego właściciela lub właścicielki. Firma ta nie boi się wyzwań. Sama stara się tworzyć produkty nie tylko funkcjonalne ale i takie które zachwycą. Zapraszam do śledzenia ich profilu na FB KLIK -> TUTAJ i Instagramie KLIK -> TUTAJ , aby być na bieżąco z nowościami.
Oprócz lampek znajdziecie tam kartki okolicznościowe, figurki, napisy, ramki, toppery, tablice kredowe i wiele, wiele więcej. Ostatnio powstała designerska komoda, która zachwyca prostotą. Biegnijcie na stronę sprawdzić i sami oceńcie. Ja osobiście już zapowiedziałam mężowi, że to właśnie ona ma stanąć w naszym wyremontowanym salonie.





Dziś chciałabym Wam pokazać TRICERATOPSA, który rozgościł się u chłopców. Tak jeden w dwóch pokojach. Zarówno Tymek jak i Oskar to wielcy miłośnicy tych potężnych, prehistorycznych gadów. Tymon ma swoją maleńką lampkę, lecz często przychodzi do starszego brata i mówi.... " Oski ploseeee daj mi lampke dinka rarrrr".  Obok takiej lampki sama nie potrafiłam przejść obojętnie i dlatego bez zastanowienia zagościła w naszym domu. Co się nam w niej spodobało?? Oczywiście design, kształt oraz tworzywo. Jak już wiecie uwielbiamy drewno i sklejkę. Te właśnie materiały znajdziecie u nas w każdym pomieszczeniu. Prezentują się nieziemsko i potrafią wpasować się zarówno w nowoczesne wnętrze jak i te typowo klasyczne. 

Triceratops wykonany został z drewna klejonego i oświetla pokoje dzięki diodami LED. Dzięki nim światło jest delikatniejsze, a co za tym idzie nawet podczas nocnego przebudzenia dzieci nie muszą mrużyć oczu, aby te się przyzwyczaiły. Kolejnym plusem jest fakt, iż diody LED nie nagrzewają się tak jak tradycyjne żarówki. Triceratops  wykonany został z ogromną dbałością o każdy szczegół. Brak tu jakichkolwiek niebezpiecznych elementów. Jak widzicie bezpieczeństwo na pierwszym miejscu 😉 .
Designerski kształt, czyli motyw dinozaura, którego nie oszukujmy się znają wszyscy, przyciąga wzrok. Lampka bez dwóch zdań jest niebanalną ozdobą, która idealnie spisuje się zarówno w pokoju maluszka jak i starszaka. 

Wszystkie zamówienia są pięknie pakowane co jest kolejnym dużym plusem firmy TILO. Zastanawiacie się pewno, kto kryje się za tą nazwą? Otóż młodzi, szalenie pozytywni ludzie z głowami pełnymi pomysłów, którzy realizują się tworząc niebanalne produkty. Dbają o klienta i zamówienie do samego końca. 










piątek, stycznia 04, 2019

Planujemy z planerem od Familiowo

Planujemy z planerem od Familiowo

Mój mąż uważa, że jestem przesadnie zorganizowana, ja jednak jestem innego zdania. Uwielbiam planować, notować i mieć wszystko pod kontrolą. Co mi to daje? Bezpieczeństwo i spokój. Koniec z uciekającym dniem i brakującą dobą na zrobienie czegoś. Co planujemy?? Dosłownie wszystko. Wizyty u lekarzy, badania, wyjazdy, zakupy, czas wolny. Zapytacie " Jak można zaplanować czas wolny?!" . Otóż można. Ustalamy np. wychodne mamy ( o tak mam taki dzień co 2 tygodnie) , rozgrywki w gry planszowe, wspólne pieczenie ciasteczek, wypad do lasu i wiele, wiele więcej. Lubię być dobrze zorganizowana, a mając wiele obowiązków jest dla mnie priorytetem, skrupulatne ich wypełnianie. Jestem mamą, a ta moja życiowa misja wymaga pojemnej głowy i efektywnego organizowania czasu każdego dnia. Nawet mało ważna sprawa musi zostać zrealizowane, jednak niekiedy karteczki przylepiane do lodówki ginęły lub w kalendarzu ściennym było tak "naciupkane", że nie wiedziałam co miałam załatwić danego dnia. Zdaję sobie sprawę, że żyjemy w erze telefonów i tabletów, które umożliwiają nam planowanie z przypomnieniami jednak ja jestem tradycjonalistką i wzrokowcem więc wolę notowanie/zapisywanie. 
Dotychczas próbowałam kilku metod. Zapisywanie w zeszycie lub na kalendarzu ściennym, a także karteczki na lodówce. Jestem wzrokowcem i wolę gdy mam to wszystko zapisane na wierzchu i nie muszę grzebać np. po kalendarzach i plenerach zeszytowych. Szczerze nie miałam lepszego pomysłu do czasu gdy poznałam stronę FAMILIOWO. 
Jedno jest pewne musicie tu zajrzeć.



W skład zestawu wchodzą:

* tablica MIESIĄC NASZEJ RODZINY
* tablica TYDZIEŃ NASZEJ RODZINY
* tablica ZADANIA NASZEJ RODZINY
* tablica NASZE MENU
* tablica MOTYWATOR MALUCHA
* ZAPISKI
* WAŻNE
* Koperta a w niej mniejsze koperty z magnesikami, flamaster oraz podstawowe informacje o planerze 



W 3 maleńkich kopertach znajdziemy w sumie 54 piktogramy, które zachęcą całą rodzinę do wspólnego planowania czasu. Ciekawa i czytelna grafika pozwoli dzieciakom, a szczególnie tym  jeszcze nieumiejącym czytać, odgadnąć np. co w danym dniu nas czeka. 
Członkowie mojej 5 osobowej rodziny, zaczęli chętniej wypełniać swoje obowiązki. Oczywiście wszystkie prace zostały dostosowane do wieku dzieci, aby nie narażać ich bezpieczeństwa. Koniec z porozrzucanymi zabawkami po skończonej zabawie. Koniec z nieposłanymi łóżkami po nocnym odpoczynku. Koniec z niepodlanymi kwiatami. Mogłabym tak wymieniać jeszcze długo.

Wcześniej rzadko nagradzałam dzieci. Zdaję sobie sprawę, że większość tego nie robi jednak ja postanowiłam spróbować. Teraz z tablicą MOTYWATOR MALUCHA moje starszaki starają się zdobywać znaczki w różnych dziedzinach. Pomagają sobie nawzajem, chętniej odrabiają zadania i pomagają nam w domowych obowiązkach. Stały się dokładniejsze i sumienniejsze. Nagradzani są znaczkami, a gdy uzbierają cały komplet zabieramy ich do kina, sali zabaw, do lodziarni lub w ostateczności kupujemy drobnostkę (malowankę, książkę, słodycze, zabawkę).  



Wszystkie elementy naszego zestawu to tablice sucho ścieralne z magnetycznym tyłem, który idealnie przylega do lodówki. Powiem szczerze, że jest on nie tylko naszym pomocnikiem ale i ozdobą. Każdy kto nas w ostatnich tygodniach odwiedził, od razu zwrócił na niego uwagę. Możemy po nim pisać i rysować. To od nas zależy jak go uzupełnimy. Wszystkie potrzebne artykuły (marker w różnych kolorach, płyn do tablic suchościeralnych, karteczki, dodatkowe piktogramy itp.) potrzebne do prawidłowego korzystania z planera znajdziemy na stronie sklep familiowo lub w każdym, stacjonarnym sklepie papierniczym.

Planer magnetyczny to nie jedyna propozycja familiowo.pl . Oprócz magnetycznego organizera na lodówkę znajdziemy także wersję na ścianę oraz dla ucznia.

Planer na ścianę

Planer magnetyczny na lodówkę 


Planer na ścianę dla ucznia

Dzięki planerowi nasz domowy chaos i niezorganizowanie pozostałych domowników zostało opanowane. Plonować może każdy, bez względu na wiek. Planer to rewelacyjny "wynalazek", który ułatwi codzienność. 
  



niedziela, lipca 22, 2018

Lavello - czyli zlewozmywaki na miarę XXI wieku

Lavello - czyli zlewozmywaki na miarę XXI wieku
(fot. otozlewy.pl)

Żyjemy w erze wynalazków i gadżetów ułatwiających nam codzienność w każdej dziedzinie. Nic w tym dziwnego, że z chęcią korzystamy z dobroci XXI wieku. Dziś opowiem Wam co nieco o zlewozmywakach i zmywarkach, czyli tego czego nie może braknąć w żadnej kuchni. 
Czy wiecie jak dawniej myto naczynia? Otóż zlewozmywaki to nie taki stary wynalazek. Pierwsze z nich pojawiły się dopiero na początku XIX wieku. Różniły się od tych dzisiejszych i nie mam tu na myśli designu. Zlewozmywaki były płytkie i wykonane z drewna lub kamienia. Nie miały podłączonej bieżącej wody, ponieważ nie były zamontowane w kuchni na stałe. Jednak to nie jedyna niedogodność, a mianowicie brakowało w nich również odpływu. Wyobrażacie sobie dźwiganie go za każdym razem, po to aby wylać z niego brudną wodę? Dziś jest to nie do pomyślenia. Masowa produkcja zlewozmywaków z udogodnieniami, które są nam dobrze znane ruszyła dopiero w połowie XX wieku, czyli nie tak dawno, a już mamy kolejny wynalazek.
Zmywarki cieszą się ogromną popularnością, jednak nigdy nie zastąpią nam zlewozmywaka. Nie opłucze dłoni, nie umyje owoców czy jarzyn. Bieżąca woda w kuchni i w ogóle w domu, to skarb. Wiem co piszę bowiem byłam zmuszona żyć bez tego rarytasu przez 2 miesiące. Tak więc zlew jest i będzie zawsze niezbędnym elementem w każdej kuchni.
Co zrobi zmywarka? Umyje nam naczynia, a nawet i wysuszy, pozostawiając je w nienagannym stanie. Koniec smug i długich godzin pochylając się aby umyć kolejny talerz z urodzinowego przyjęcia. Tak właśnie jest w moim domu. Do dziś nie posiadam elektrycznej zmywarki. Mam za to 2 sprawne ręce mojego męża, który twierdzi, że omywanie go odpręża. Szczęściara ze mnie, tak wiem. Jestem wspaniałą żoną i nie miałabym serca zabraniać mu takiej przyjemności. Niestety 8 lat temu, sugerując się radami innych, kupiliśmy zlew metalowy z jedną komorą. 
Po tylu latach użytkowani mogę śmiało powiedzieć, że był to najgorszy zakup jakiego mogliśmy dokonać. 

Wady zlewozmywaka metalowego:
* trudny w utrzymaniu czystości 
* podatny na zarysowania 
* odkształca się 
* zero wyguszenia podczas lania bieżącej wody
* strzelanie dna podczas wlewania bardzo gorącej wody

Zalety:
* niska cena

Dzisiejszy rynek oferuje nam zlewozmywaki wpuszczane w blat oraz montowane na blacie. Do tego dochodzi tworzywo z jakiego zostały wykonane, kształt oraz kolor. Tak zgadza się, z pozoru banalna rzecz jednak jej zakup trzeba dokładnie przemyśleć. Przed zakupem powinniśmy zadać sobie kilka podstawowych pytań. Jak wielki mamy blat roboczy, czy posiadamy zmywarkę oraz jak często i w jakich ilościach przygotowujemy posiłki. Odpowiedzi na te pytania pomogą nam wybrać idealny model, który ułatwi nam codzienne obowiązki i stanie się ozdobą, której nie powstydzi się żadna Pani Domu.


W poszukiwaniu idealnego zlewozmywaka, przy którym praca i relaks mojego męża byłyby przyjemniejsze, udaliśmy się do Lavello. To polska firma, która może pochwalić się nienaganną opinią i produktami wysokiej jakości. Po 8 latach intensywnego eksploatowania metalowego zlewozmywaka wiedzieliśmy dokładnie czego szukamy. 
Tym razem wzięliśmy pod uwagę następujące kryteria :
* brak zmywarki
* 5 osobowa rodzinka
* częste "domówki" i piętrzące się stosy naczyń 
* eksperymentowanie w kuchni (nowe wypieki i potrawy)  
* catering dla rodziny i znajomych 
Jak widzicie dużo się u nas dzieje. Nasza mała i płytka komora nie była w stanie wiele pomieścić. Brudne naczynia piętrzyły się i zajmowały miejsce pracy na blatach, gdy moja "ręczna zmywarka" była niedysponowana. Kuchnia jest bardzo malutka i każdy centymetr jest tu na wagę złota. 
Zlewozmywak, niby takie nic, a jednak jest niezbędnikiem każdej kuchni. Dodatkowo idealnie dobrany do naszego wnętrza staje się jego ozdobą.

Firma Lavello to polska marka z 10 letnim stażem. W ich ofercie znajdziemy zlewozmywaki kompozytowe w 40 modelach i w 6 wariantach kolorystycznych. Wiadomo, zdjęcia nie zawsze oddają rzeczywisty kolor. Co w takim wypadku? Jechać osobiście? Otóż nie!! Lovello wyszło naprzeciw oczekiwaniom klienta i oferuje nam bezpłatne próbki, które możemy zamówić online. Wszystkie szczegóły znajdziecie TUTAJ .


(fot. otozlewy.pl)
(fot. otozlewy.pl)


Oprócz darmowych próbek, firma Lavello oferuje nam bezpłatne nawiercenie otworów po uzgodnieniu wszystkich szczegółów z klientem. My z tej usługi skorzystaliśmy bez zastanowienia. Mamy gwarancję, że nawierty zostały wykonane starannie odpowiednim sprzętem.
Wybór zlewozmywaka nie jest taki łatwy. Gdy już zdecydowaliśmy się na konkretne tworzywo, czyli kompozyt ( mieszanka granitu oraz żywicy) w sklepie internetowym otozlewy.pl mogliśmy skompletować cały zestaw, bez którego użytkowanie samego zlewozmywaku byłoby niemożliwe. W jednym miejscu kupiliśmy zlew, baterię, syfon oraz fikuśny dozownik na płyn.



Nasz wybór padł na model Decoro 1.5b . W tym zlewozmywaku mamy do dyspozycji jedną dużą i głęboką komorę, drugą mniejszą i płytszą oraz duży ociekacz. Dla nas wręcz idealny. Duży, masywny i dopracowany pod każdym względem. Nie ma się do czego doczepić. 
Zlewozmywak oprócz designu posiada wiele zalet:
* odporny na zarysowania
* odporny na szok termiczny (zarówno zimną jak i bardzo wysoką temperaturę)
* łatwy w utrzymaniu czystości
* 10 letnia gwarancja
* posiada atest PZH 




Zlewozmywak jest u nas często używany i dlatego raz w tygodniu urządzam mu domową pielęgnację. W tym celu przemywam całość zwykłym płynem do naczyń ( u nas nr.1 jest Ludwik), następnie wycieram na sucho szmatką lub ręcznikiem papierowym i na całość nanoszę, pędzelkiem olej spożywczy. Dzięki temu zabiegowi zlewozmywak jest nie tylko chroniony przed szkodliwymi czynnikami, ale i nabiera blasku. 





Do zlewozmywaku dokupiliśmy baterię LUGIO , w kształcie litery U. Dlaczego chromowana? Stwierdziliśmy z mężem że będzie idealnie pasowała do innych naszych urządzeń w kuchni, w tym także dodatków przy zlewozmywaku. Zakup baterii powinniśmy także dokładnie przemyśleć, bowiem będziemy z niej korzystać bardzo często. Model ten jest dosyć wysoki i posiada jeden uchwyt, którym możemy jedocześnie ustawić temperaturę jak i strumień wody.


(fot. otozlewy.pl)



Nie mogłam przejść obojętnie obok bajerów, takich jak dozownik na płyn do naczyń oraz syfon automatyczny. Tak zgadza się dokupiłam i to, i nie żałuję. Dodatki te nie tylko świetnie się prezentują ale ułatwiają nam codzienne prace. Koniec ze stojącą i szpecącą butelką płynu, która zawsze stała na parapecie. Aby napełnić dozownik, wystarczy wyjąć górną część i delikatnie wlać płyn.
Koniec także z częstym szukaniem korka, który ginął w stosie naczyń. Nie muszę już wkładać dłoni do brudnej, czy gorącej wody, aby wyjąć korek. Na przodzie zlewozmywaka i zawsze pod ręką mamy "magiczne" pokrętło, które nie zawodzi. Wystarczy jeden ruch dłonią, a odpływ zostaje otwarty lub zamknięty. 





Po złożeniu zamówienia, byliśmy informowani drogą mailową o jego aktualnym statusie, a tuż po nadaniu przesyłki dostałam wiadomość email oraz sms z numerem listu przewozowego. 
Przesyłka była perfekcyjnie zapakowana. Każdy element został dokładnie zabezpieczony. 



Obecnie w sklepie internetowym otozlewy.pl trwa promocja zarówno na zlewozmywaki jak i baterie. Nie przegapcie okazji.

niedziela, czerwca 03, 2018

Ogrodniczy sklep internetowy zGarden

Ogrodniczy sklep internetowy zGarden

Uwielbiam kwiaty, drzewa ozdobne a także owocowe bez, których nie wyobrażam sobie mojego podwórka. Miłością do nich zaraziła mnie babcia. Pomimo 90 lat babunia ma przepiękny ogródek, o który dba sama. Zero chwastów, zero trawy tam gdzie jej nie powinno być. Do dziś wymieniamy się sadzonkami. Babcia chętnie służy radami i cennymi wskazówkami. Dzięki niej wiemy kiedy sadzić a kiedy siać. Wiedzieliście , że ubywający księżyc ma znaczenie?? Ja nie miałam pojęcia do czasu. Powiem wam w sekrecie, że teraz nasze plony są dużo lepsze. Choć ogródek mamy niewielki to najważniejsze jarzynki mamy zawsze pod ręką. 

Niedawno udało się nam (w końcu bo trwało to dosyć długo) uporać z nierównym terenem naszych 9 arów. Ziemia przewożona była ręcznie na taczkach. Tak zgadza się mam samowystarczalnego męża, który uwielbia prace ziemne. Taka minikoparka z niego. Doczekałam się w końcu zielonego trawnika, ogródka i drzewek owocowych. Czas przyszedł na rabaty i skalniaki. Tu mieliśmy mały problem. Mąż miał inne wizie a ja inne. Do tego bardzo skąpy asortyment okolicznej szkółki spowodował ciągłe zmiany w moim projekcie. Niezdecydowanie było tak duże, że postanowiliśmy przeglądnąć oferty internetowych sklepów ogrodniczych. Takim oto sposobem trafiliśmy do  zGarden . I znów moje pomysły diabli wzięli. Oferta jest tak bogada, że zdecydowałam wszystko zmienić. Mąż nie był zbytnio zadowolony wizją przesadzania, ale coż nie miał wyjścia. Siedzieliśmy wspólnie nad wyborem krzewów. Postanowiliśmy jakoś zagospodarować pasek tuż przed ogrodzeniem. Jedno było pewne róże muszą być. Co do tego. Hmmm długo myśleliśmy i wybraliśmy trzmielinę na pniu. Mogliśmy wybierać między dwoma:

* Trzmielina na pniu FORTUNE A EMERALD GAIETY



* Trzmielina na pniu Emerald Gold 


My wybraliśmy jednogłośnie wersję Gold. Trzmieliny nie mają zbytnich wymagań jeśli chodzi o gleby. Dużym ich plusem zimozielone liście, które cieszą oko cały rok. Drzewka sprzedawane są w pojemnikach i można je sadzić od marca do grudnia. Koronę można samodzielnie przycinać, formować lub pozostawić aby naturalnie 



Sklep internetowy zGarden jest bardzo przejrzysty. Znajdziemy tu odpowiednie kategorie i podkategorie. Asortyment podzielony jest na:

* drzewa owocowe
* krzewy owocowe
* drzewa ozdobne
* krzewy ozdobne 
* krzewy iglaste
* trawy

Dodatkowo strona udostępnia nam 2 artykuły. Pierwszy o tym jak sadzić i pielęgnować żywopłot a drugi to przewodnik o tym jak sadzić drzewka. Ciekawe i praktyczne rady 

Natomiast na FB często ukazują się posty dotyczące poszczególnych krzewów i drzewek oferowanych w sklepie internetowym. 

Tak więc mąż ułożył kosteczkę, rozłożyliśmy folię i zabraliśmy się za sadzenie. Między trzmielinami rosną róże oraz jałowce łuskowe Blue Stars oraz cyprysiki japońskie. Po całości została rozsypana kora.


Nasze zamówienie było bardzo dokładnie i starannie zabezpieczone. Doniczki zafoliowane i zaklejone tak aby nie wysypała się z nich ziemia. Drzewka dodatkowo miały kijki aby w transporcie się nie połamały.

Uwielbiam takie zakupy. Mogłam na spokojnie zastanowić się co wybrać, a później sadzonki przyjechały bez wychodzenia z domu. Bałam się jedynie transportu ale jak się okazało niepotrzebnie. 

wtorek, kwietnia 10, 2018

Młodzieżowe meble od DEDE KIDS

Młodzieżowe meble od DEDE KIDS
Niestety dzieci bardzo szybko rosną. Zmieniają się nie tylko ich potrzeby ale i zainteresowania. Każdy z nas ma swój gust i tak samo jest z dorastającymi dziećmi. Niekiedy to co nam się podoba, nie odpowiada naszym pociechom. Czy pozwalacie Waszym dzieciom podejmować decyzje? Czy sami wybierają dla siebie np. ciuchy, meble czy dodatki?  

Nasz starszy syn pomagał nam przy remoncie swojego pokoju. Był bardzo dumny z możliwości wyboru koloru ścian oraz dodatków. Przyznam się Wam, że motyw BATMANA i mi przypadł do gustu. Uważam, że to jego małe królestwo i powinien się w nim czuć swobodnie. Urządzaliśmy te kilka metrów kwadratowych wspólnie. Niczego nie narzucaliśmy Oskarowi. Jeśli coś było nie do przyjęcia spokojnie tłumaczyliśmy i szukaliśmy jakiejś alternatywy.


Szafa to zaraz po łóżku najważniejszy mebel w każdym pokoju dziecka. Oskar miał swoją własną wizję mebli. Narysował nawet projekt. Z rysunkiem udaliśmy się do firmy DEDE KIDS . Projekt został przyjęty do realizacji. Wszystkie szczegóły zostały ustalone i zatwierdzone. Po kilku dniach na stronie ukazała się najnowsza kolekcja z mebelkami dla chłopców. Syn od razu stwierdził, że są idealne i nawet bardziej będą pasowały do jego pokoju. Skontaktowaliśmy się wiec z firmą i zmieniliśmy nasze zamówienie. Szafa przyjechała do nas w ustalonym terminie. Całość była bardzo dokładnie zapakowana i zabezpieczona.
Moi panowie z zapałem zabrali się za składanie szafy. Dzięki szczegółowej i bardzo dokładnej instrukcji praca poszła raz dwa.

Szafa pochodzi z kolekcji JAMIE KOLOR. Korpus w kolorze grafitowym, natomiast fronty zarówno drzwiczek jak i szuflady w kolorze szarym. Całość wykonana jest z wysokiej jakości płyty MDF i polakierowana farbami odpowiednimi dla dzieci. Dodatkowo farby chronią mebel przed zarysowaniami, które przy codziennym użytkowaniu mogłyby się zdarzyć. Szafa jest nie tylko stabilna ale i bardzo pojemna. Syn bez problemu pomieścił wszystkie swoje rzeczy. We wnętrzu znajdziemy pojemne półki i drążek na ubrania. Półki możemy regulować według potrzeb. Innowacyjne zawiasy wykorzystane w szafie, gwarantują nam ciche i delikatne domykanie się drzwiczek. Mebel ten wykonany jest perfekcyjnie. Wszystko idealnie do siebie pasuje. Szafa stoi na nóżkach, które umożliwiają łatwe sprzątanie pod nią. Nie trzeba już przesuwać aby pozbyć kurzu. Szafa jest wolnostojąca co w naszym przypadku jest dużym plusem, bowiem lubimy zmiany i przemeblowania. Kolejnym zakupem będzie biurko, które zamówimy u tego samego producenta 

Szafa dwudrzwiowa o wymiarach (cm ):
* wysokość 185 cm
* szerokość 108 cm
* głębokość 55 cm  



W kolekcji JEMIE KOLOR znajdziemy jeszcze łóżko oraz szafka nocna. 
Łóżko dostępne jest w 2 opcjach. Jedno z 3 szufladami, a drugie z wysuwanym dodatkowym spaniem oraz z 2 szufladami. Projekty dokładnie przemyślane i wykonane z dbałością o każdy szczegół. 
Zestaw idealny dla chłopców w każdym wieku. 

Cała kolekcja do kupienia TUTAJ

Te i inne mebelki do obejrzenia na fb https://www.facebook.com/dedekids123/
oraz na stronie internetowej https://dedekids.pl/

 

Copyright © 2016 Mama do potęgi 3 , Blogger